Liberte

Lista działów

Informacje Eko i Zielone

Azrael

Zielone Wiadomości

Tłumacz/ Translate

Polskaliberalna.net - Merkuryusz Polski - Wybory prezydenckie 2010 od kuchni!

Ecoportal.com.pl

Ekopolityka w prasie

Antymatrix- Edwin Bendyk

EkologiaTV

Loading...

Indymedia Polska

Mama Ziemia

ZielonyDziennik.pl

Ekologia.pl: Wiadomości

Partia Ochrony Zwierząt

ECOWAWA.PL

ekologia – wiadomości

Zielona Warszawa

Racjonalista.pl

Krytyka Polityczna

Lewica.pl - wiadomości z Polski

strasznasztuka

"Zaropiały" Pan Podsiadło i jego wartości postmaterialne

Krążę po Fejsbooku i jest to niesamowite. Za znajomego mam znanego filozofa. Ma jakieś dżezy na swojej stronie, słucham jego muzyki. W ogóle wyobraźcie sobie serwis gdzie prawie każdy ma swoją stronę domową. Tak, portale społecznościowe to zbiory wielkich stron domowych. Sam nawet zrobiłem rastasieć społecznościową, na razie jest dość mała, ledwie z 20 osób. Zapraszam, www.rastuchy.ning.com

Jacek Podsiadło uzewnętrznia swoją biedę (zarabia 175 zł/ mies) na portalu gazeta.pl. Tak, gdyby było w prasie drukowanej, nigdy bym tego nie przeczytał. Pomyśleć że jeszcze są jakieś gazety niedostępne on-line. Czasem jeszcze siadam w kawiarni z prasą, przeglądam gazety których zazwyczaj nie kupuję, chyba że jest coś ciekawego (w 95 % nie ma). Ale ten świat się skończył, na szczęście dla drzew.



Czasopismo literackie „Lampa”. A tak, jak dziś z literaturą dotrzeć do dresów i nimfomanek? Wyjaśnię to na przykładzie tekstu Kazi Szczuki polemizującej ze swoim krytykiem:

„Największą zjebkę zrobił mi Jacek Podsiadło w "Tygodniku Powszechnym". Napisał o mnie felieton, w którym wyjaśniał, że chce mu się rzygać na mój widok, ze moje występy w telewizji to była pomyłka za każdym razem. Pani Kazimiero może przecież pani pisać, niech się pani lepiej nie pokazuje. Podsiadło to stary freak, któremu myszy obgryzły i obsikały zbutwiałe dredy i chyba w końcu je musiał obciąć. Pewnie mu było przyjemnie walić system moim kosztem w katolickiej kulturalnej gazecie, ale moim zdaniem jest raczej zaropiały.”

Jak to czytam to mam wrażenie że w ogóle skończyła się jakaś Polska. Pan Podsiadło, osoba którą darzę szacunkiem, okazuje się mieć wielkie ego. Mówi o swoim rozczarowaniu:

„tym, że jakiś marny polityk, który intelektualnie mi do pięt nie dorasta, decyduje, że nie będę miał w publicznym radiu audycji, niezłej audycji, w którą zainwestowałem dużo czasu i emocji.”

Nie wiem czy Pan Podsiadło jest choćby nieco tylko rasta, bo ma jakieś dready, ale jak porządny rastuch to się nie zachowuje. Wywyższanie się nad innych ludzi, ocenianie ich. Tylko Jah ma prawo oceniać. Tak, wiem, to trudne w życiowym zastosowaniu.

Poeta pisze: „Pisanie do lokalnej gazety o nazwie Nowa Trybuna Opolska nie przynosiło mi zaszczytu.” – hmm, a slogan „żadna praca nie hańbi”? Jak muszą się czuć dziennikarze gazety czytając opinie kogoś kto pracą w ich redakcji gardzi? Niemniej bardzo szanuję Jacka Podsiadło za to że jest wierny swoim ideałom. Opisuje je tak:

„Owszem, jestem świadom tej brzydkiej presji społecznej, która rzeczywiście sugeruje, że jeśli nie zarabiasz kasy, nie żyjesz "na poziomie", to automatycznie jesteś do dupy. Proszę mnie nie pytać, jak sobie z tą presją radzić, bo moja sytuacja jest łatwiejsza: od lat żyję w ostentacyjnej kontrze do wyznawanych przez społeczeństwo wartości, także do zapewniania sobie i rodzinie tych wszystkich przedmiotów, które świadczą o jakimś statusie materialnym.

Jeszcze niedawno, jak jakiś typowy samiec za kółkiem chwalił się, powiedzmy, że swoją nową beemwicą śmignął znad Adriatyku do Polski w jeden dzień, odpowiadałem przechwałką, że ja na swoim rowerze to jechałem do Albanii dwa tygodnie. Samochód mam raptem od pięciu lat, telewizor mam taki, że lepiej niż jego ekran widzę plazmę u sąsiadów w bloku naprzeciwko, najlepsze ubrania mam z Indii albo ze szmateksu...

No po prostu niczego mi nie brakuje! Cieszę się tym, co mam. Sokrates mawiał, że zdumiewająca jest liczba rzeczy, bez których potrafi się obejść. Chyba podobnie jak ja lubił ostentację, bo chodził na targ specjalnie po to, żeby napawać się widokiem tego wszystkiego, co jest mu zbędne.”

Ja jednak muszę się kierować dużo bardziej myślą o zarobku, wykonaniu mojej pracy. Inaczej być może zrobiłbym choćby nową gazetę codzienną w Polsce, taką kierowaną do inteligencji. Ale niestety, nie mam na to pieniędzy ani czasu. Podziwiam Pana Podsiadło że on robi to co uważa za słuszne. To tacy ludzie zmienili świat, nie zaś ci którzy szli z prądem.

Posted by fufu on 03:51. Filed under . You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0

0 komentarze for "Zaropiały" Pan Podsiadło i jego wartości postmaterialne

Prześlij komentarz

Ostatnie doniesienia

Ostatnie komentarze

Galeria zdjęć